Moje zainteresowania

Każdy człowiek jest wyjątkowy i niepowtarzalny. Interesują nas różne rzeczy, fascynujemy się czymś innym. Podobnie z resztą jest w przypadku miejsc — każde z nich jest wyjątkowe, inne od pozostałych, a moim zadaniem jest ich odkrywanie.

Mam na imię Artur. Jestem włóczykijem, autostopowiczem i odkrywcą. Uwielbiam piesze wędrówki. Lubię podróże, zarówno te większe jak i mniejsze. Najbardziej kocham nieprzewidywalne sytuacje, które sprawiają, że nigdy się nie nudzę. Czytam głównie przewodniki turystyczne i właściwie tyle potrzeba mi do szczęścia.

Nie jestem jednak człowiekiem, który żyje wyłącznie w sferze marzeń.  Mocno stąpam po ziemi, a marzenia zazwyczaj realizuję, pod warunkiem, że mam wystarczająco dużo czasu, bo normalnie zajmuję się prowadzeniem własnej firmy. Sam dla siebie jestem szefem i na szczęście czasem mogę sobie pozwolić na dłuższy urlop, zwłaszcza wtedy, gdy brat oferuje mi swoją pomoc i zgadza się na kilka dni przejąć moje obowiązki. Wtedy właśnie realizuję swoje marzenia, czyli ruszam w trasę.

Niezwykle pasjonują mnie podróże autostopem. Nie chodzi o to, że jestem nadmiernie oszczędny, ale raczej o przygodę. Oczywiście, byłoby mnie stać na przelot samolotem, czy podróżowanie innymi środkami transportu, ale wybieram inne rozwiązanie, a przy okazji sporo oszczędzam.

Taki rodzaj przemieszczania się zapewnia masę atrakcji. Być może jestem trochę szalony bo przemierzam kilometry z zupełnie obcymi ludźmi, ale na tym polega cała zabawa. Ryzyka się nie boję. Zazwyczaj mam przy sobie niewiele pieniędzy, a wszystko co jest mi potrzebne do przeżycia noszę w dużym plecaku.

W ten sposób przejechałem już całą Polskę dookoła, poznałem około pięćdziesięciu kierowców, przeprowadziłem kilkadziesiąt rozmów na różne tematy. Spałem już na łącze, na dworcu, czasem w motelu. Spodobało mi się to do tego stopnia, że mam ochotę na więcej.

Jakie mam plany na przyszłość? Tym razem chcę przejechać autostopem całą Europę dookoła i wydać na to jak najmniej pieniędzy. Wierzę, że mi się to uda, ale jestem przygotowany również na trudne warunki.

Podczas podróży noszę swój dom w postaci namiotu, lodówkę przenośną, a także niewielką garderobę na plecach. Trudno w to uwierzyć, że do przeżycia człowiek potrzebuje tak wiele. Radzę sobie bez komputera i tabletu. Zabieram ze sobą wyłącznie rzeczy niezbędne do przeżycia. Zamieniam się z człowieka cywilizowanego w wędrownego włóczęgę, który śpi właściwie pod gołym niebem i jest z tego powodu szczęśliwy.

Pewnie niejedna osoba zapyta, skąd właściwie pojawił się pomysł na taki rodzaj podróży. Otóż, zanim otworzyłem własną firmę, pracowałem krótki czas jako kierowca tira. W tym czasie zauważyłem, że przy drodze stoi masa podróżnych, którzy łapią okazję i zupełnie za darmo przemierzają kolejne kilometry. Takie osoby zawsze mnie intrygowały, dlatego pewnego dnia zdecydowałem się nawet zabrać jednego podróżnego i właściwie od niego dowiedziałem się o wyprawach organizowanych w ten sposób.

Oczywiście, już wtedy chciałem zobaczyć jak to wygląda z drugiej strony, ale przez wiele lat nie mogłem się jakoś odważyć. Strach i racjonalne myślenie wypierały dziecinne marzenie. Zawsze było coś ważniejszego, coś, co zatrzymywało mnie w domu i nie pozwalało ruszyć z miejsca.

W życiu przychodzą jednak przełomowe momenty, które zmieniają właściwie wszystko. I u mnie nastąpił taki czas, kiedy postanowiłem urwać się na moment z normalnego życia i wyruszyć na spotkanie z przygodą życia. Trudno cały czas żyć marzeniami. Zrozumiałem, że jeśli teraz się nie odważę, to później z biegiem lat i natłokiem obowiązków będzie mi coraz trudniej wyruszyć pierwszą tak szaloną podróż.

No i wyruszyłem, jeździłem, zwiedzałem, poznawałem, później wracałem i obmyślałem nowy plan. Aż w końcu porzuciłem nawet planowanie i jechałem tam, gdzie zmierzał kierowca. Cel był tak naprawdę nieokreślony i  wyznaczałem go w trakcie podróży, przez co za każdym razem lądowałem w miejscu innym, nieznanym i tajemniczym.

Tak właśnie wyglądają wszystkie przygody mojego życia. Próbuję zapamiętać z nich jak najwięcej, próbuję wszystko opisywać i relacjonować, dlatego zostałem blogerem. Tutaj dzielę się swoimi przeżyciami z innymi, inspiruję do samodzielnego odkrywania nowych i nieznanych miejsc, a przede wszystkim nakłaniam do realizowania swoich marzeń, nieważne czy związane są one z podróżami, czy z inną sferą życia.

Blog jest właściwie relacją podróżniczą. Znajdziecie tu zdjęcia, opisy miejsc, ludzi oraz moich dziwnych przygód, skróty najciekawszych rozmów z kierowcami i wiele innych rzeczy. Nie poruszam żadnych prywatnych tematów, ale skupiam się wyłącznie na wycieczkach, dlatego osoby głodne przygód mogą wraz ze mną przeżywać wszystkie sytuacje na nowo. Zapraszam do czytania! Być może zainspiruję jakiegoś czytelnika, który postanowi wyruszyć w podróż autostopem i niebawem spotkamy się gdzieś przypadkiem przy drodze. Kto wie. W życiu podobno wszystko jest możliwe.